Co zyskujemy, a co tracimy przebywając na urlopie wychowawczym?

Taki rachunek sumienia robi z pewnością każda młoda mama. Prócz obawy o utratę posiadanej pracy (chociaż tutaj akurat broni nas prawo zatrudnienia), kobiety obawiają się pozostania w tyle za swoimi pracującymi koleżankami i kolegami. Poprzez praktykę stale podnosimy swoje kwalifikacje.  A gdy pracę przerwiemy, może okazać się, że w czasie naszej nieobecności zaszło wiele zmian, a my nie potrafimy się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Stajemy się dla pracodawcy mniej wydajnym pracownikiem. W jeszcze gorszej sytuacji są matki, które urodziły kilkoro dzieci, a nigdy przedtem nie pracowały.

Jaką maja szansę na dobrą pracę, skoro od czasu ukończenia edukacji tyle się zmieniło?  Przede wszystkim nie możemy postrzegać swojego życia w czarnych kolorach. Owszem, coś nam umknęło jeśli chodzi o pracę, ale ile zyskałyśmy opiekując się osobiście własnymi dziećmi! To jest bezcenne i zwróci się z procentem! Nigdy nie żałujmy czasu, który poświęciłyśmy dzieciom!

Co zrobić, by bez kompleksów wrócić  do pracy?

Żeby nie obudzić się z przysłowiową ręka w nocniku, trzeba już podczas urlopu wychowawczego pomyśleć o takim powrocie  i się do niego solidnie przygotować! Trzeba się rozwijać! Dobra mama, to mądra mama.

Co można zrobić?

Na przykład na własną rękę podjąć studia podyplomowe w systemie zaocznym i podnieść tym samym swoje kwalifikacje. Mąż i rodzina powinni kobietę w tym przedsięwzięciu wspierać. Można zainwestować własne środki w kursy językowe, kursy księgowości, kursy opieki nad osobami starszymi. Nie zawsze by się dokształcać trzeba wychodzić z domu. Doskonałym rozwiązaniem jest  e-lerning, czyli uczenie się przez Internet. Dobrym pomysłem są też kursy i szkolenia korespondencyjne. Zbierzmy informacje, wybierzmy dobrą firmę i do nauki! A jeśli pracodawca organizuje szkolenia dla pracowników, warto spytać, czy można z takiego szkolenia skorzystać przebywając na urlopie wychowawczym.

Nie dajmy się odsunąć na boczny tor!

A co z osobami, którym sytuacja finansowa nie pozwala kształcić się na własny koszt? I tu znajdzie się rozwiązanie.

Granty unijne. To projekty mające na celu aktywizowanie nigdy nie pracujących młodych matek oraz ułatwiające powrót mamom do pracy po urodzeniu dziecka. Projekty są  finansowane przez Europejski Fundusz Społeczny, więc kursantki nic za szkolenie nie płacą! A można zdobyć prawo jazdy, uczyć się języka, rozwijać techniki sprzedaży czy doskonalić obsługę komputera.

Oferty finansowane przez Unię są naprawdę bogate i każdy może wybrać coś dla siebie.

Warto inwestować w kształcenie ustawiczne. To z pewnością ułatwi kobiecie powrót na rynek pracy.

Mama kreacyjna poradzi sobie na pewno!

Tagi: , , , , ,