Żyjemy w czasach wiecznego pośpiechu, bombardowani bodźcami, informacjami. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że jest za dużo, za szybko, za bardzo i… niezdrowo, z czym nasz organizm nie do końca sobie radzi. Fizycznie, emocjonalnie, psychicznie. Brakuje czasu na refleksję, odpoczynek, na rodzinę i na siebie. Stres stał się naszym nieodłącznym towarzyszem, co negatywnie wpływa na zdrowie psychiczne, kondycję, wywołuje wiele schorzeń. Nic dziwnego, że coraz częściej zwracamy uwagę na nurt, jakim jest slow life. Przy czym warto nie tylko wiedzieć, że jest „coś takiego”, ale przede wszystkim starać się w miarę możliwości żyć wolniej i świadomie.

Slow life w odpowiedzi na pęd życia

Co ciekawe, idea wywodzi się z nurtu slow food, który powstał w reakcji na niezdrowe i szybkie (jak nazwa wskazuje) fast foody. Obecnie mówi się o slow fashion, slow parenting czy slow business, a wszystko łączy się w jednym ogólnym pojęciu slow life. Jak łatwo się domyślić jest to wręcz naturalna i coraz istotniejsza odpowiedź na stres i presję, które mogą mieć bardzo niszczący wpływ na nasze życie. Pęd, pośpiech, zła dieta, brak snu i czasu na refleksję prowadzi do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Właśnie dlatego bolączką naszych czasów są takie choroby, jak nerwica, depresja, nadciśnienie, choroby układu krążenia i pokarmowego. Coraz więcej osób boryka się z bezsennością, utratą sił witalnych, mamy problemy z koncentracją, zapamiętywaniem, dręczą nas stany lękowe, ulegamy nałogom. To chyba wystarczające powody, żeby zwolnić, do czego namawiają zwolennicy slow life.

Wciąż wiemy za mało o slow life

Nurt ten cieszy się coraz większą popularnością, niestety w Polsce świadomość w tym zakresie wciąż kuleje. Według raportu Naturativ “Slow life w Polsce 2018”, niewiele osób kojarzy samo sformułowanie „slow life” W badanej grupie (1917 osób) było to tylko 27%. Jeszcze mniej, bo aż 26%  deklaruje, że zwraca uwagę na to czy kupowana żywność jest ekologiczna, zaś 25% ankietowanych wybiera kosmetyki naturalne. Tymczasem właśnie takie codzienne wybory także mocno wpisują się w trend slow life.

slow life strefa

Slow life – warto wiedzieć i… żyć

Ze względu na społeczne, ekonomiczne i zdrowotne konsekwencje życia w biegu i ze stresem, warto bliżej przyjrzeć się filozofii slow life. Nawet jeśli nie przemeblujemy swojego życia całkowicie, wiele zasad i dobrych rad możemy wprowadzić w czyn praktycznie od zaraz. Slow life nie jest bowiem czymś nienaturalnym, niezgodnym z funkcjonowaniem organizmu. Mówi się, że jest to skupienie się na swoich potrzebach i znalezienie zdrowego balansu między poszczególnymi aspektami życia – pracą, rodziną, pasjami, relaksem, przyjaciółmi itp. Slow life stawia nacisk na bycie tu i teraz – bez przeżywania od nowa dawnych błędów i bez obsesyjnego planowania.

Zasady, które przyświecają zwolennikom slow life

Jak wiadomo, każda ideologia, nawet slow life, trzyma się pewnych ram, wytycznych, które w tym przypadku są niczym innym jak wskazówkami – jak żyć w zgodzie z sobą i z otaczającym nas światem.

  • Znajdź swoje priorytety, ale takie naprawdę swoje. Nie chodzi tu o presję, oczekiwania szefa czy rodziny. Ustal ze sobą co jest naprawdę ważne, a gdzie można sobie mniej lub bardziej „odpuścić”. Daj sobie prawo do pomyłek i nagradzaj za sukcesy
  • Znajdź czas dla siebie – każdego dnia. Ta chwila relaksu może oznaczać zajęcia fitness, czas z książką, filmem, gotowanie czy spotkanie z przyjaciółmi. Wszystko zależy od tego, co cię relaksuje. Warto zadbać o naprawdę ważne i dobre relacje z przyjaciółmi, rodziną, znajomymi.
  • Wyłącz się i to dosłownie. Można na jakiś czas być „poza zasięgiem” i „offline”. Nie pozwalać na bombardowanie newsami, telefonami i sprawami, które tylko rzekomo nie cierpią zwłoki. W tym kontekście istotne jest też filtrowanie napływających informacji. Naprawdę nie musimy znać wszystkich plotek, kontrolować aktualnych trendów i czytać o całym złu, które dzieje się na świecie
przyroda slow life
  • Uporządkuj swój mały świat – chodzi tu zarówno o ograniczenie zakupów i gromadzenia wszelkich dóbr, jak również o świadome wybory. Na początku trudno w to uwierzyć, ale przeciętny człowiek wcale nie potrzebuje nastu par butów i szafy pełnej swetrów. Warto też zrezygnować z „gotowców”, pamiętajmy, że na slow food składa się m.in. koncepcja slow food i slow cosmetics, a także slow fashion. Wybieramy mądrze, proekologicznie i nie ulegamy presji kupowania
  • Żyj w zgodzie z naturą, szanuj ją – łączy się to z koncepcją slow food, fashion i cosmetics. Rezygnując z nadmiaru, jednorazowych sztucznych opakowań i wysoko przetwarzanych produktów, dbamy o środowisko. Warto też żyć bliżej natury, nawet jeśli nie mamy za oknem lasu czy własnego ogrodu, można spacerować albo wyhodować swój mały zielony świat w doniczkach
  • Żyj teraz – owszem, uczymy się na błędach, ale ich nie rozpamiętujemy. Nie myślimy o tym, co trzeba zrobić za jakiś czas, jak zaplanować najbliższe 5 lat, nauczmy się cieszyć tym, co tu i teraz, bo to ulotne chwile, które już nie wrócą
  • Słuchaj swoich emocji. Wszystkich, masz prawo czasem się złościć, smucić, płakać, tak samo jak możesz głośno się śmiać czy wzruszać
  • Bądź kreatywna/y jak… dziecko, bo dziecięca ciekawość świata pozwala na spontaniczne poznawanie, które oznacza szeroko rozumiany rozwój. Pamiętajmy, slow life oznacza brak pędu i pośpiechu, ale nie jest stagnacją, tak naprawdę to filozofia ciągłego rozwoju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *